Tydzień w Berlinie minął baaardzo szybko, za szybko ;) Pierwsze skojarzenie jakie nasuwa mi się na myśl to, to że Berlin jest... poukładany, mało jest tam miejsc zaniedbanych, które wołają żeby je wyremontować, jak dla mnie to wielki plus, bo nie miałam cały czas w głowie myśli "ojej, ale ten budynek byłby piękny gdyby go odnowić". Mogłam w spokoju wczuć się w atmosferę miasta ;)
Teraz po powrocie mogę tylko żałować że mieszkam w małej mieścinie..





Strasznie podobał mi się fakt, że w Niemczech można spokojnie położyć się na trawie i odpocząć, nawet przed ważnymi instytucjami.
Ciąg dalszy nastąpi... :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz